Sezon motocyklowy
Gdy tylko zrobi się ciepło i drogi będą znów suche, rozpoczyna się kolejny sezon motocyklowy. Tysiące motocyklistów wyciąga z garaży swoje maszyny, które zimowały i czekały na kolejny wyjazd na ulicę. Choć zapewne w czasie zimy ich właściciele pracowali nad nimi i przygotowywali na następny sezon, to godziny spędzone w garażu nie mogą się równać z niesamowitą przejażdżką. Tym jest milsza, gdy możemy wyjechać gdzieś za miasto i pojeździć trochę po gładkich, świeżo wyremontowanych drogach czy autostradach.
Chociaż sezon motocyklowy rozpoczyna się z nadejściem pięknej pogody w okresie wiosny, a kończy wraz z pogorszeniem się warunków pogodowych przy jesieni, to nie wszyscy motocykliści postanawiają odstawić wtedy swoje maszyny. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaka jest pogada – zdarza się i tak, że w grudniu mamy słoneczne i ciepłe dni, co choć jest pewnego rodzaju anomalią pogodową, to sprawia wiele przyjemności fanom jednośladów.
Gdy rozpoczyna się jesień i mamy do czynienia z ciągłymi ulewami, nawet one nie zniechęcają motocyklistów. Oczywiście, choć mokra nawierzchnia stwarza poważne zagrożenie, uważni kierowcy potrafią sobie poradzić w takich warunkach. Niektórzy nawet wyznają zasadę, że dopóki nie spadnie śnieg dopóty można jeździć, jednak jest to dość niebezpiecznie i nieraz lekkomyślne. Złe warunki na drogach są największym zagrożeniem, jednak, gdy mamy okres późnej jesieni, kierowcy samochodów nawet nie spodziewają się, że jakiś motocyklista może teraz jeździć, więc nie zwracają na to zbyt dużo uwagi i właśnie przez to może dojść do nieszczęścia. Dlatego każdy kierowca powinien zachować szczególną czujność, zwłaszcza wtedy, gdy pojawi się choć promyk słońca, ponieważ fani jednośladów mogą pojawić się na drodze w każdej chwili.
